Social media a pozycjonowanie

 

Pracujesz nad treściami, które podobają się ludziom i rozwiązują ich problemy. Wyszukiwarki dobrze odczytują Twoje często aktualizowane podstrony oraz nowe wpisy na blogu – w końcu zawierają one słowa kluczowe. Mimo tego, Twoja pozycja w Google nie podnosi się. Dlaczego? Ponieważ wiele innych stron robi to samo. Zobacz, jak możesz w prosty sposób wesprzeć swoje działania i przegonić konkurencję.

Specjaliści Google od lat powtarzają, że wysokiej jakości content oraz… bogaty profil linkowy to dwa najważniejsze czynniki pozycjonowania. Jeżeli dopiero zaczynasz myśleć o tym drugim (w czym z chęcią pomożemy), wypróbuj na razie swoje siły w tworzeniu ruchu z mediów społecznościowych. Poniżej wyjaśniamy, dlaczego warto to robić i jak to robić skutecznie.

Jak publikacje na mediach społecznościowych wspierają działania marketingowe marki?

Samo posiadanie firmowego profilu na portalu społecznościowym nie ma bezpośredniego wpływu na ranking w Google. Jednak regularny kontakt z obserwatorami poprzez publikację treści oraz rozmowy z nimi, buduje ogromne zaufanie. To ostatnie realnie wspiera działania SEO. Kiedy utworzysz wpis na blogu i umieścisz go na stronie na Facebooku, LinkedIN czy innych mediach społecznościowych, nie tylko siejesz ziarna zainteresowania Twoją stroną i marką. Twoja firma zwiększa w ten sposób wiarygodność, która jest jednym z czynników branych pod uwagę przez algorytmy Google.

Co publikować na Facebooku, a co na LinkedIn?

Celowo piszemy o tych dwóch mediach, ponieważ w przypadku wielu branż naszych klientów, są one dominującymi miejscami, w których znajdują się ich grupy docelowe. Użytkownicy Facebooka oczekują relacji – zakładają konta, aby rozmawiać z przyjaciółmi czy poznawać nowe osoby. Pokazywanie ludzkiej strony firmy może być jedną z linii postów, zaraz za merytorycznymi informacjami branżowymi/produktowymi, czy historiami klientów. Ta ostatnia również zasługuje na szczególną uwagę.

Kiedy opisujemy historię klienta – miejsce, w którym był, zanim podjął z nami współpracę i miejsce, w którym jest teraz, czytelnicy mogą utożsamić się z punktem wyjściowym. Mogą także zapragnąć znaleźć się w punkcie docelowym. Przykład skróconej historii, która nadaje się na Facebooka:

“Nasz klient szukał firmy, która zrealizuje dla niego sklep internetowy. Nie miał pojęcia, na czym się skupić i co jest ważne. W końcu każdego dnia poświęca swój czas na prowadzenie biznesu, pozyskiwanie klientów, zamawianie materiałów, zarządzanie pracownikami itp. Okazało się, że do podjęcia decyzji potrzebuje kogoś, kto na spokojnie wytłumaczy mu, czym jest domena, hosting, certyfikat SSL, pozycjonowanie oraz pozostałe zagadnienia, z którymi nie miał wcześniej styczności.

Był więc w stanie zaufać tylko firmie, która nie zakładała, że klient powinien takie rzeczy wiedzieć i ze spokojem mu wszystko objaśnić. Na szczęście mamy w naszym zespole Ewę, która charakteryzuje się zarówno pozytywnym nastawieniem, skutecznością, jak i cierpliwością. Dzięki licznym rozmowom z nią, pan Krzysztof jest już 3 rok naszym zadowolonym klientem.”

Z kolei LinkedIn jest medium bardziej biznesowym, na którym można znaleźć kontrahentów, wspólników, współpracowników, partnerów biznesowych oraz pracowników. Tam warto publikować treści związane z prowadzeniem naszego biznesu oraz takie, które rozwiązują problemy naszych klientów. Tutaj dobrym pomysłem jest bezpośrednia publikacja wpisów z bloga i rozpoczynanie dyskusji z nimi związanych.

Działania na mediach społecznościowych nie wpływają bezpośrednio, a pośrednio na ranking Google. Są doskonałym wsparciem dla procesów SEO, ponieważ posiadają ten sam cel ostateczny – pozyskanie klienta. Doprowadzają do tego poprzez dbałość o wizerunek, markę i częste relacje z potencjalnymi klientami, które są doskonale interpretowane przez Google.