Jak ocenić skuteczność kampanii na Facebooku?

W czasach antyku agora – centralny plac greckiej polis – stanowiła polityczne, kulturowe, a nierzadko także handlowe centrum społeczności. Od ważnych wydarzeń po codzienne sprawy, życie Greków koncentrowało się wokół toczących się na agorze wydarzeń.

Sam plac pełnił jednak jeszcze jedną, bardzo istotną funkcję: stanowił barometr społecznej opinii… oraz dawał możliwość manipulowania nią. Bardzo szybko pojawili się więc profesjonalni mówcy – oratorzy – którzy czy to z własnego przekonania, czy z obietnicy zapłaty potrafili umiejętnie rozpoznać nastroje tłumu i zagrać nimi. Ich usługi były zawsze w cenie, a nazwiska wielu z nich zapisały się w historii.

Czy zmieniło się to tak bardzo dzisiaj? Rolę starożytnych agor zajęły internetowe portale i social media, ale mechanizmy pozostałe te same. Niczym ludzie starożytni, z Sieci korzystamy głównie po to, aby handlować, plotkować i oglądać widowiska. I – tak jak dawniej – w cenie są ludzie, którzy potrafią nadawać ton publicznym zgromadzeniom. Po czym więc poznać, że prowadzona przez nas kampania w mediach społecznościowych – takich jak Facebook – była skuteczna? Na co patrzeć, jakich błędów unikać i na czym się skupić? Mamy kilka wskazówek!

Najwierniejsi, czyli o zaangażowaniu w działalność marki

Zacznijmy od najprostszej rzeczy: naszego fanpage’a i osób, które go polubiły. Z jednej strony każde polubienie powinno oznaczać dla nas zysk, z drugiej… niestety, często albo klikamy bezwiednie, albo najzwyczajniej w świecie zapominamy o stronie, którą „polubiliśmy”. Kto z czytających ten artykuł byłby w stanie przypomnieć sobie, co dokładnie polubił choćby tylko w ciągu zeszłego tygodnia? Właśnie po to, aby odsiać te przypadkowe lub zapomniane „polubienia” od osób, które aktualnie budują dla nas markę, warto przeprowadzić pewien prosty proces: sprawdzamy, ile osób ostatnio udostępniło, wspomniało lub w inny sposób weszło w interakcję z naszą marką. Teraz dzielimy to przez ogólną liczbę osób śledzących nasz fanpage i mnożymy przez sto. Otrzymany w ten sposób wynik procentowy pokazuje nam, ile osób – tak naprawdę – wykazało zainteresowanie naszą stroną. Jest to dla nas najcenniejsza grupa odbiorców: grupa, o którą powinniśmy troszczyć się jak najbardziej.

Karma marketingu, czyli to, co dajesz, (prawdopodobnie) do ciebie wróci

Drugi ze wskaźników wiąże się z oferowaną przez Facebooka opcją płatnej reklamy. Jest to rozsądna inwestycja dla każdego, kto myśli o reklamowaniu swojej działalności głównie w internecie. Jednak – jak przy każdej inwestycji – warto kontrolować jedną, podstawową kwestię: to, czy rzeczywiście zwraca się nam ona w klientach i zwiększonym obrocie. Nie jest bowiem szczególnie trudne zrobić kampanię, której koszt okaże się większy niż zyski, które ona przyniesie. Podstawowym wskaźnikiem, który powie nam, czy inwestycja była rzeczywiście trafiona, jest wskaźnik konwersji – oferowane przez Facebooka narzędzie pozwalające śledzić, ile osób skorzystało z naszej witryny dzięki opcji płatnej reklamy. Wskaźnik konwersji jest niesamowicie prosty w użyciu – wymaga jedynie wpisania specjalnej linijki kodu w dany element na stronie (na przykład opcję zapisu na newsletter, potwierdzenie kupna itp.). Dzięki jego użyciu możemy z łatwością sprawdzić, jaki skutek przyniosła nasza reklama.

1 z 10, czyli wskaźnik trafności reklamy

No dobrze, ale załóżmy, że – zamiast powyższych – dane na temat naszej reklamy chcemy mieć rozpisane w formie łatwych do zaprezentowania (na przykład w prezentacji w PowerPoincie) wskaźników. Czy nie pomogłoby, gdyby skuteczność reklamy można było ocenić w prostej skali od jednego do dziesięciu? Cóż… obecnie już można. Oferowana przez Facebooka usługa wskaźnika trafności reklamy pozwala ocenić nam, czy i jak skuteczna jest nasza marketingowa kampania – i to z użyciem prostej, przystępnej skali. Skorzystać z niej jest bardzo łatwo: wystarczy tylko otworzyć Menadżera reklam i włączyć (jeżeli jeszcze tego nie zrobiliśmy) kolumnę „wyniki”. W skład dziesięciopunktowej oceny wchodzą przede wszystkim czynniki takie jak:

  • CTR – czyli liczba samych kliknięć  reklamy,
  • liczba negatywnych reakcji (kliknięcia „nie chcę tego widzieć”),
  • interakcje odbiorców – lajki, udostępnienia, komentarze itp.

Na podstawie tego Menedżer jest w stanie sporządzić bardzo praktyczny i miarodajny wskaźnik, którego możemy potem użyć do oceny skuteczności naszej reklamy.

Autor: Łukasz Nawrocki

Prezes Enterso

Być może nie jest najlepszym pozycjonerem na świecie, ale na pewno takich zatrudnia.

Podobnie z copywriterami, webmasterami i specjalistami ds. obsługi klienta.

Dobrze wie, że owocna i długotrwała współpraca jest możliwa tylko wówczas, gdy partnerzy wzajemnie rozumieją specyfikę swoich działań biznesowych.

Musisz być zalogowany aby dodać komentarz.