Mezalians internetowy, czyli SEO a media społecznościowe

Trudno sprzeczać się z faktami: media społecznościowe na stałe zagościły w naszym życiu i niewiele wskazuje na to, by coś miało je w nim zastąpić. A zatem, skoro mamy coś tak umotywowanego i stabilnego, dlaczego eksperci od SEO tak długo trzymali się z dala, bagatelizując rolę mediów społecznościowych w budowaniu marki?

Przyczyna była prozaiczna: Google nie byłoby w stanie zanalizować takiego natłoku informacji. Wyobraźmy sobie, że aktywność milionów użytkowników – nawet tylko z tych najpopularniejszych portali – brana byłaby pod uwagę przy wyznaczaniu pozycji. Gdyby nawet Google weszło w posiadanie superkomputerów NASA, byłoby to zadanie zgoła niewykonalne, nie mówiąc już o tym, że wyniki zmieniałyby się dosłownie co chwilę. Garry Illyes – odpowiedzialny m.in. za monitorowanie trendów – przyznał zresztą w zeszłym roku (notabene na społecznościowym portalu Twitter), że Google nie ma w najbliższych planach włączenia social media w mechanizmy wyszukiwania. Stąd wielu specjalistów od SEO – widząc łatkę nofollow na linkach z Facebooka czy Twittera – najzwyczajniej w świecie ignorowała je, skupiając się tylko na cyfrach i wynikach. Słuszna strategia? Cóż, niezyskowna – na pewno.

Ignorujesz social media? Błąd!

Marketing SEO to bowiem nadal marketing. A ten – z samej swojej definicji – skupiać ma się przede wszystkim na dotarciu do klienta. Pozycja strony w wyszukiwarce to tylko jeden z elementów marketingowej kampanii i szeroko rozumianego wizerunku firmy: element niesamowicie istotny, owszem, ale zdecydowanie niejedyny.

Takie holistyczne podejście do kwestii reklamy pozwoli lepiej zrozumieć, czemu media społecznościowe odgrywają znaczącą rolę w budowaniu marki i skutecznym marketingu SEO.

A więc, przede wszystkim: aktywność w social media to dla wielu osób gwarancja wiarygodności. Nie oszukujmy się: w naszej psychice zakodowana jest tendencja, aby osobę, która zbyt wiele o sobie nie mówi, posądzać o ukrywanie czegoś. Tak samo z firmą: im mniej o niej wiemy, tym bardziej spada nasze zaufanie i bardziej skłonni jesteśmy zwrócić się do lepiej prezentującej się konkurencji. Porównanie naszej aktywności w mediach do wizytówki jest aktualnie bardziej prawdziwe, niż się wydaje – informacje o nas (głównie z Google+, ale także z portali takich jak Facebook) pojawiają się przy wyszukiwaniu. Działanie w social media ma też bardziej wymierną korzyść: Google pozycję w wynikach wyszukiwania uzależnia od informacji o nas ze zweryfikowanych źródeł. Więc – pośrednio – mamy jednak pewien wpływ na mechanizmy SEO.

Media społecznościowe są źródłem ruchu organicznego

A skoro jesteśmy już przy działaniach pośrednich, warto wspomnieć o drugiej kwestii – „naturalnych linkach” i ruchu organicznym. Jak wspomniano, odnośniki wrzucane na portalu społecznościowym są ignorowane przez Google, ale… nie dotyczy to już miejsc takich jak fora czy blogi. Inaczej mówiąc, im większa obecność w social media, tym większa szansa, że ktoś „przechwyci” naszą stronę i zacznie umieszczać ją w innych źródłach. A nawet jeśli nie, to sam akt podzielenia się linkiem z rodziną czy znajomymi to dla nas odwiedziny na stronie – a więc zysk.

Ludzka twarz Twojej firmy

Wreszcie, po trzecie, aktywność w mediach społecznościowych jest najwydajniejsza, jeżeli chodzi o kontakty na linii klient-firma. Czasy, kiedy reklama puszczana była „w eter” – do wszystkich, ale tak naprawdę do nikogo – odchodzą w niepamięć.

Dzisiaj dla odbiorcy liczy się jak najbardziej spersonalizowany przekaz – a obecność w social media (prowadzona w umiejętny sposób) to idealne narzędzie, by taki kontakt nawiązać.

Z komentarzy na Facebooku, odpowiedzi na tweety czy redditowych sesji AMA (ask me anything – dosłownie: spytaj mnie o wszystko) można bardzo łatwo wywnioskować, czego chcą albo co nie podoba się naszym klientom.

Podsumowując: dobra strategia marketingowa nie powinna skupiać się wyłącznie na jednym aspekcie ani patrzeć tylko na wyniki. Budowanie marki to proces nie tylko długotrwały, ale i toczący się na wielu płaszczyznach. Zrozumienie, jak zachodzą na siebie poszczególne jego elementy, i jak najlepiej wykorzystać ich zależności, jest kluczowe dla osiągnięcia sukcesu.

Autor: Ewelina Krawczyk

You must be logged in to post a comment.